Telenowela gwatemalska - koniec serii 1
[Gwatemala 2001 -c.d.]
Gwatemala wydaje się być bardzo małym krajem. Dlaczego? Czy jesteś w Stolicy, czy jedziesz do Antiguy czy 200 (lub więcej) kilometrów dalej – np. na plażę - zawsze (no, może - zazwyczaj) spotykasz tych samych ludzi. Powod - doscyc (?) banalny. Społeczeństwo jest tu rozwarstwione, a klasy społeczne się między sobą nie mieszają. Studenci mają swoje miejsca, biznesmeni mają swoje, gosposie - swoje, etc. Z tego też powodu było dotychczas trudno o opór społeczny przeciwko różnym poczynaniom klasy rządzącej. Było, bo obecnemu prezydentowi - imć panu Portillo - udało się 1 sierpnia zjednoczyć naród przeciwko sobie i wywołać strajk ogólnokrajowy (pisałem o tym, prawda?).
Służące/ gosposie/ pokojówki czy jak je nazwać - po pierwsze, zarabiają, za przeproszeniem, "gówniane" pieniądze - około 500 pln w przeliczeniu. Do tego jedzenie i spanie w domu, gdzie pracują. Tylko co to za spanie, jeśli np. łóżko czy to_coś_na_czym_śpią znajduje się obok pralni, nad pralka, czy w innym miejscu - najlepiej takim, żeby nie utrudniać życia właścicielom lub, żeby
dało się szybko złożyć i zapomnieć, że tam ktoś od czasu do czasu ma swoje legowisko (bo chyba własnie "legowisko" jest najlepszym określeniem miejsca odpoczynku pokojówek). Z drugiej strony, dostają też jedzenie, ale znowu - zazwyczaj - nie jest to ten sam posiłek, który jedzą gospodarze. Najczęściej jest to tortilla – coś w guście placka o średnicy naszej bułki, a zrobionego z mąki kukurydzianej (całkiem zjadliwe) i do tego "frijoles" - czarna fasola. Jeśli jednak myślicie, że fasolę tutaj jedzą jako ugotowane ziarna z sosem (ja tak myślałem!) - to się grubo mylicie. Kupują to w puszce, albo sami robią - taka papka z utartej fasoli. Wygląda jak, nie przymierzajac,... (sami zgadnijcie co). Smaku też za bardzo nie ma, ale jakoś wszyscy tu to jedzą. Np. zawsze jest to dodatek do jajecznicy - na szczęście podają obok, a nie zmieszane. Większość pomocy domowych to analfabeci - tak jak pozostale 50 % społeczeństwa (!). Dlatego spotkałem się z notatką dla służącej (tygodniowy rozkład zajęć) sporządzoną pismem obrazkowym. Bez odpowiedzi pozostało moje pytanie, skąd służąca wie jaki dzień tygodnia został zilustroany, skoro nazwa jest zapisana po hiszpańsku. Jakoś to jednak funkcjonuje. Oczywiście są też domy, gdzie slużące traktowane są trochę lepiej (np. te same posilki, co gospodarze, ale – broń Boże – nigdy razem!, nieco lepsza pensja, etc.) - ale można to raczej zaliczyć raczej do chlubnych wyjątków niż ogólnokrajowej tendencji.
Ojciec jednej z koleżanek był pilotem (parę lat temu zginął w katastrofie lotniczej). Wsławił się jednak pewnym wyczynem, który uczynił go pamiętanym do dziś. Otóż swego czasu wykonał on samolotem pasażerskim coś, co po angielsku nazywa się „flip”, a polega na odwróceniu maszyny do góry nogami (właściwie to podwoziem). Oczywiście nie był to lot rejsowy i nie było pasażerów na pokładzie, jednak został za to zwolniony z pracy...
[I to już koniec telenoweli z roku 2001, kto wie, może kiedyś będzie nowa seria...]
Gwatemala wydaje się być bardzo małym krajem. Dlaczego? Czy jesteś w Stolicy, czy jedziesz do Antiguy czy 200 (lub więcej) kilometrów dalej – np. na plażę - zawsze (no, może - zazwyczaj) spotykasz tych samych ludzi. Powod - doscyc (?) banalny. Społeczeństwo jest tu rozwarstwione, a klasy społeczne się między sobą nie mieszają. Studenci mają swoje miejsca, biznesmeni mają swoje, gosposie - swoje, etc. Z tego też powodu było dotychczas trudno o opór społeczny przeciwko różnym poczynaniom klasy rządzącej. Było, bo obecnemu prezydentowi - imć panu Portillo - udało się 1 sierpnia zjednoczyć naród przeciwko sobie i wywołać strajk ogólnokrajowy (pisałem o tym, prawda?).
Służące/ gosposie/ pokojówki czy jak je nazwać - po pierwsze, zarabiają, za przeproszeniem, "gówniane" pieniądze - około 500 pln w przeliczeniu. Do tego jedzenie i spanie w domu, gdzie pracują. Tylko co to za spanie, jeśli np. łóżko czy to_coś_na_czym_śpią znajduje się obok pralni, nad pralka, czy w innym miejscu - najlepiej takim, żeby nie utrudniać życia właścicielom lub, żeby
dało się szybko złożyć i zapomnieć, że tam ktoś od czasu do czasu ma swoje legowisko (bo chyba własnie "legowisko" jest najlepszym określeniem miejsca odpoczynku pokojówek). Z drugiej strony, dostają też jedzenie, ale znowu - zazwyczaj - nie jest to ten sam posiłek, który jedzą gospodarze. Najczęściej jest to tortilla – coś w guście placka o średnicy naszej bułki, a zrobionego z mąki kukurydzianej (całkiem zjadliwe) i do tego "frijoles" - czarna fasola. Jeśli jednak myślicie, że fasolę tutaj jedzą jako ugotowane ziarna z sosem (ja tak myślałem!) - to się grubo mylicie. Kupują to w puszce, albo sami robią - taka papka z utartej fasoli. Wygląda jak, nie przymierzajac,... (sami zgadnijcie co). Smaku też za bardzo nie ma, ale jakoś wszyscy tu to jedzą. Np. zawsze jest to dodatek do jajecznicy - na szczęście podają obok, a nie zmieszane. Większość pomocy domowych to analfabeci - tak jak pozostale 50 % społeczeństwa (!). Dlatego spotkałem się z notatką dla służącej (tygodniowy rozkład zajęć) sporządzoną pismem obrazkowym. Bez odpowiedzi pozostało moje pytanie, skąd służąca wie jaki dzień tygodnia został zilustroany, skoro nazwa jest zapisana po hiszpańsku. Jakoś to jednak funkcjonuje. Oczywiście są też domy, gdzie slużące traktowane są trochę lepiej (np. te same posilki, co gospodarze, ale – broń Boże – nigdy razem!, nieco lepsza pensja, etc.) - ale można to raczej zaliczyć raczej do chlubnych wyjątków niż ogólnokrajowej tendencji.
Ojciec jednej z koleżanek był pilotem (parę lat temu zginął w katastrofie lotniczej). Wsławił się jednak pewnym wyczynem, który uczynił go pamiętanym do dziś. Otóż swego czasu wykonał on samolotem pasażerskim coś, co po angielsku nazywa się „flip”, a polega na odwróceniu maszyny do góry nogami (właściwie to podwoziem). Oczywiście nie był to lot rejsowy i nie było pasażerów na pokładzie, jednak został za to zwolniony z pracy...
[I to już koniec telenoweli z roku 2001, kto wie, może kiedyś będzie nowa seria...]


0 Comments:
Post a Comment
Links to this post:
Create a Link
<< Home